"[...] Wynalazek Herr Rudolfa
Niemiecki konstruktor Rudolf Diesel (1858 - 1913) wynalazł silnik wysokoprężny, nazwany potem jego nazwiskiem. Pierwszą taką maszynę skonstruowano około 1987 roku, po czym przez kilkadziesiąt lat dostosowywano do użytku w samochodach. Istniał już wtedy zwykły silnik spalinowy. Wynalazek Diesla działa w inny sposób niż zwykły: do komory spalania kierowane jest mocno sprężone powietrze. To powietrze nagrzewa się do wysokiej temperatury z powodu sprężania. Następnie do komory spalania
wtryskiwane jest, także pod dużym ciśnieniem, paliwo, które z powodu wysokiego ciśnienia samo się zapala. Z tego powodu silniki Diesla nazywa się też silnikami z zapłonem samoczynnym. Silniki takie gorzej pracują na mrozie, ponieważ do samozapłonu potrzebna jest wysoka temperatura w cylindrze. Byłem kiedyś w zimie świadkiem, jak dieslowskiemu silnikowi w ciężarówce kierowca "pomagał" zapalić za pomocą podgrzewania silnika podpaloną gazetą.
Po wprowadzeniu silnika Diesla do produkcji, w pierwszej połowie XX wieku, był on rzadko używany, głównie w ciężarówkach. Jako jeden z pierwszych w seryjnej produkcji samochodów osobowych zastosował go Mercedes. Kryzys paliwowy lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku (opisany we wstępie do tej książki) sprawił, że producenci zaczęli częściej stosować silniki Diesla w swoich samochodach.
Jeżeli chcesz oszczędzać paliwo - diesel to dobry wybór. Silnik wysokoprężny ma lepszą sprawność energetyczną - około 50%, dla porównania sprawność silników benzynowych to około 30%. Dlatego diesel spala mniej paliwa. Ceny oleju napędowego do diesla są zazwyczaj tańsze albo równe cenie benzyny. Obecnie w Polsce są prawie równe, ale bywały okresy gdy były wyraźnie niższe. Ponieważ ceny paliw są podobne, oszczędność przy silniku Diesla bierze się dziś głównie z mniejszego spalania. Przy większych samochodach wyraźniej widać różnicę. Przykładowo Mercedes klasy E - zwany "okularnikiem" - z 224-konnym 3.2 litrowym silnikiem benzynowym
pali w mieście przynajmniej 14-15 litrów, a poza miastem powyżej 10 litrów. Ten sam samochód z 3.2 litrowym, 204-konnym silnikiem dieslowskim spala około 8 litrów w mieście, a poza miastem nawet poniżej 7 litrów [...]"
- opowiada Lech Baczyński, autor książki: Tania jazda samochodem